Nowości książkowe - lipiec
Wpisany przez TG Środa, 28 Lipiec 2010 12:54
1. Łzy jeszcze nie wyschły : antologia poezji – Słupsk : Starostwo Powiatowe, 2010
Tym razem ósmy już tom antologii wierszy nieformalnej Grupy poetyckiej „Wtorkowe Spotkania Literackie” jest wyjątkowy. Warto przypomnieć, że Grupa zawiązała się przy Starostwie Powiatowym w Słupsku i skupia autorów zainteresowanych tematyką wiejską.
Sacrum, mit, historia – wokół tych tematów oscylują wiersze tutaj zamieszczone – chciałoby się zacytować tytuł książki Mircea Eliade, światowej sławy znawcy kultury. Sacrum, owo miejsce święte to nie tylko kościół i cmentarz, ale przede wszystkim ziemia, którą rolnik ma i uprawia, gdzie mieszka. Mity opowiadają o tym, jak z chaosu powstał naturalny i społeczny kosmos, klasyczni bohaterowie mitu uosabiają ród, plemię lub całą ludzkość, przez co są skorelowani z kosmosem przyrody (str.7).
Nowy Jork, 1972, Catherine Velis, specjalistka od komputerów, zatrudniona przez jedną z wielkich firm wyjeżdża służbowo do Afryki. Znajomy antykwariusz prosi ją o przywiezienie figur z bardzo starego kompletu szachowego, które są ponoć ukryte w Algierii…
Francja, 1790, Mireille i jej kuzynka Valentine odbywają nowicjat w opactwie Montglane, gdzie ukryte są szachy, które należały ongiś do Karola Wielkiego. Osoba, która zgromadzi te figury, przejmie władzę nad światem…
W tym fascynującym dziele Neville z odrobiną szaleństwa dawnych alchemików połączyła powieść współczesną, historyczną, thriller, całość zaś okrasiła szczyptą średniowiecznych tajemnic. Oba intrygujące wątki splatają się ze sobą po mistrzowsku, co sprawia, że od kart tej książki nie można się wprost oderwać. Idealna lektura nie tylko dla wielbicieli Dana Browna (z okładki książki).
3. Goodkind Terry : Reguła dziewiątek – Poznań : Dom Wydawniczy Rebis, 2010
W swoje dwudzieste siódme urodziny skromny artysta Alex Rahl niespodziewanie zostaje właścicielem odludnych terenów i ratuje przed pędzącą ciężarówką piękną kobietę pochodzącą z bardzo niezwykłego miejsca… Dowiaduje się też, że musi wypełnić proroctwo, by ocalić nieznany świat, w którym magia jest niezbędnym składnikiem życia. Odkrywając kolejne elementy tajemniczej, niewiarygodnej układanki, Alex musi stawić czoło prawdzie o sobie, a także stanąć do walki z okrutnym, bezwzględnym przeciwnikiem.
Zaskakujące zwroty akcji, pościgi, zamachy, pojedynki i pulsująca w tle magia – wszystko to sprawia, że od lektury najnowszej powieści Goodkinda nie sposób się oderwać (z okładki książki).
4. Fox Marta : Iza Anoreczka – Łódź : Wydawnictwo Akapit Press, 2010
Książka o dobrej dziewczynie, która zrobiła wiele, by zapracować sobie na etykietkę „wredniary”. Jest nielubiana w liceum, do którego chodzi wraz z grupą uczniów jeszcze z klasy gimnazjalnej. Uparta, ambitna, marzy o zrobieniu kariery w świecie mody. Ma ku temu predyspozycje, ponieważ jest wysoka, bardzo szczupła i ładna. Jej ambicje podsyca matka, w sukcesie córki upatrująca szansę i dla siebie. Iza poznaje świat bezwzględnego biznesu. Poznaje, czym jest praca ponad siły, dyscyplina w zachowaniu ostrej diety, czym umiejętność godzenia się na niechciane zaloty mężczyzn, dyktujących warunki w świecie blichtru i reklamy.
Mieszka w komfortowych warunkach, przez jeden tydzień z matką, przez drugi z ojcem i jego drugą żoną. Zdarzają się sytuacje, kiedy budzi się w nocy i nie wie, gdzie jest. Kreowana na gwiazdę, odsuwana od rówieśników, zarabiająca pieniądze, nawet się nie zorientowała, kiedy stała się manekinem.
Iza, zwana w klasie Anoreczką, zaczyna pisać tradycyjny dziennik w chwili, kiedy nie radzi sobie ani z emocjami, ani z natłokiem obowiązków (z okładki książki).
W kołchozie ludzie umierali jeszcze szybciej, mieszkali w dziurach, pięć, sześć stopni w głąb ziemi, dach z chrustu i trawy. Od góry przeciekał deszcz, od dołu zalewała woda gruntowa. Przysługiwał litr wody na dzień do picia i mycia się. Ludzie nie umierali z głodu, umierali z pragnienia w upale, od brudu i robactwa mieli ropiejące rany zakażone tężcem. Wszyscy w obozie bali się kołchozu. Byłem pewien, że Tur Prikulicz zamiast zapłacić mi za szal, wysyła mnie do kołchozu, żebym zdechł, wtedy odziedziczy po mnie szal. Ruszyłem o szóstej z poszewką na poduszkę pod kurtką, na wypadek gdyby w kołchozie można było coś ukraść. Wiatr gwizdał nad polami kapusty i buraków, trawy kołysały się pomarańczowo, rosa lśniła falami. W trawie rosła ognista łoboda. Wiatr nadciągał od przodu, cały step wpadał we mnie i chciał mnie złamać, ponieważ byłem chudy, a on zachłanny (str.177-178).
Bo muszę wam wyjaśnić, że w tamtym czasie cierpiałem na alergię – nietolerancję na cały świat. W tym na siebie samego. Interesujący temat medyczny, gdyby medycyna zajęła się moim przypadkiem: miałem alergię ogólną. Nic mnie nie pociągało, wszystko wydawało mi się odrażające, życie wywoływało u mnie swędzenie, od oddychania stawałem się kłębkiem nerwów, od rozglądania się naokoło miałem ochotę rozwalić sobie mózg o ścianę, od obserwowania ludzi dostawałem mdłości, od słuchania ich rozmów wyłaziła mi na skórze egzema, od patrzenia na ich brzydotę trzęsły mną dreszcze, a gdy ich odwiedzałem – nie mogłem oddychać; co do dotykania ich, na samą myśl o tym robiło mi się słabo. Krótko mówiąc, dopasowałem swoje życie do choroby: żegnaj szkoło, nie miałem przyjaciół, wypełniałem obowiązki handlowe bez gadania, żywiłem się produktami przemysłu spożywczego – konserwami, zupami liofilizowanymi – i jadłem je w odosobnieniu, wciśnięty między deski jakiejś szopy, a w nocy spałem w opustoszałych miejscach, często cuchnących, tak bardzo zależało mi na tym, żeby być samemu ( str. 9-10).
Album poświęcony Kaszubom obejmuje czasy od początku XX w. aż po współczesność. Zamieszczone w nim fotografie tych samych miejsc pozwalają lepiej zrozumieć złożone dzieje i wielowiekowe, starannie pielęgnowane tradycje tego niezwykłego regionu, a także przemiany, które tu zachodziły. W wyniku traktatu wersalskiego Kaszubi – rodzima ludność Wielkiego Pomorza – znaleźli się w trzech organizmach państwowych: w Rzeczpospolitej Polskiej, Rzeszy Niemieckiej oraz Wolnym Mieście Gdańsku. Nie stracili jednak poczucia jedności i tożsamości. Gdańsk pozostał dla nich najważniejszym miejscem, nie tylko jako pradawna stolica regionu, ale także jako jego główne centrum gospodarczo-handlowe i kulturalne. Wielki renesans kaszubszczyzny nastąpił po II wojnie światowej, m.in. za przyczyną powstałego w 1956 roku Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego z siedzibą w Gdańsku. Zjawisko to jest szczególnie wyraźnie widoczne w ostatnich latach, kiedy po dekadach marginalizowania etnicznych odmienności nastał czas na wzmożone nimi zainteresowanie (str.2).
Bajki terapeutyczne to historie niezwykłe, świadomie napisane tak, by dzieci odnajdywały w nich cząstkę siebie, swoich uczuć oraz problemów, z którymi się borykają. Każdą z naszych opowieści wzbogacają pomocne wskazówki i komentarze mogące się stać inspiracją do rozmowy, zabawy, czy przede wszystkim wspólnego zastanowienia m.in. nad tematami takimi jak: ”Nikt mnie nie lubi”, „Moi rodzice się kłócą”, „Jestem inny”, „Czy moi zapracowani rodzice mnie kochają?”, „Rywalizuję z rodzeństwem”, „Nie potrafię powiedzieć NIE” (z okładki książki).
Zosia była bardzo roztrzęsiona i mówiła, że chyba już więcej nie przyjdzie do przedszkola, bo wie o pani Miłce cos strasznego. A gdy Bodzio zapytał co, Zosia opowiedziała straszną historię. Otóż jeździli sobie z tatą na rowerach po parku i w pewnym momencie zauważyli opalających się nad stawem panią Miłkę i pana Kubę. Zosi od razu wpadł w oko lekko zaokrąglony brzuszek pani Miłki. Zapytała tatę, dlaczego ten brzuszek jest taki okrągły, a tata odrzekł wtedy z powagą, że pani Miłka z pewnością bardzo lubi dzieci i widocznie jakieś zjadła. Zosia mu, oczywiście, nie uwierzyła, ale tata zaproponował, żeby Zosia podeszła do pani Miłki i zapytała, co pani Miłka ma w brzuszku. Zosia podeszła, przywitała się, zadała pytanie, a pani Miłka na to:
- Dzidziusia!
A Zosia:
-Aaaaaa!
I uciekła.
A potem opowiedziała o wszystkim Bodziowi (str.51).
Obecnie świat jest w dobie globalnej i totalnej walki z międzynarodowym terroryzmem o korzeniach religijnych lub nacjonalistycznych. Jednocześnie rozwój przestępczości zorganizowanej i jej swoista globalizacja zagrażają ekonomicznym oraz prestiżowym podstawom państwowości, zwłaszcza w Ameryce Południowej, na Dalekim Wschodzie, a w Europie na przykład w krajach byłego ZSRR, Kosowie, czy na południu Włoch. Nigdy wcześniej zamachy nie były tak częste, ich rozmach, jak choćby 11 września 2001 roku, tak ogromny, a przestępcy tak bezczelni i dobrze uzbrojeni. Tematyka obejmująca aspekty historyczne, socjologiczne, czy prewencyjne powyższych zjawisk oraz sposoby walki z nimi jest bardzo szeroka i jej wyczerpujące omówienie przekraczałoby znacznie jedną publikację książkową. Dlatego też w niniejszej pozycji został przedstawiony jedynie pewien wycinek wiedzy na temat zwalczania terroru, ale wycinek jakże istotny – działania państwowych formacji kontrterrorystycznych, ich wyposażenie, taktyka, rys historyczny najbardziej spektakularnych akcji, prawne ramy działań i postrzeganie terroryzmu oraz terroru kryminalnego (z okładki książki).
oprac. Regina Radzio
kierownik Działu Gromadzenia i Selekcji Zbiorów

