logo kreta



logo CKiJR2mn

PARTNERZY:  

 

drzewniak

 

 

 

 

Wdzydze Kiszewskie 13.06.2015

Uwaga, otwiera nowe okno. Drukuj

W sobotę 13 czerwca br. brać bibliotekarska wybrała się w "plener", by podziwiać (niektórzy kolejny raz) piękno przyrody pomorskiej, odpocząć w przyjaznym otoczeniu i zintegrować się.

Ekipa 

 

 

Relacje uczestników z wycieczki do Wdzydz Kiszewskich
13 czerwca 2015 r.

 

Fajni ludzie pracy :) łączcie się w MZZPKiS. Każdy Członek mile widziany :)
Jacy Członkowie w związkach zawodowych taka wycieczka – byliście super!!!
B.K.

 jezioro

 

Początkowym elementem naszej wycieczki było powitanie nowych członków związków zawodowych wodą ognistą i małym co nieco. Po owocnych łowach w sklepie porcelany w Łubianie, udaliśmy się do Muzeum we Wdzydzach Kiszewskich, gdzie grupa wycieczkowiczów rozpierzchła się po terenie pod pretekstem zwiedzania skansenu i poszukiwania toalet. Punktem kulminacyjnym odwiedzin w muzeum, było oczekiwanie w klimatyzowanym autokarze o godzinie 12-stej na brakującego uczestnika wycieczki. Następnymi punktami eskapady była wieża widokowa, która ponoć miała 5 tys. schodów oraz rejs parostatkiem po Jeziorze Wdzydzkim. Po obfitym posiłku grupie umożliwiono spokojne oddychanie przyjemnym, jeśli chodzi o zapach, temperaturę i sentyment, powietrzem w tawernie żeglarskiej.
S.K.

 

Dla mnie punktem kulminacyjnym odwiedzin muzeum było wnętrze XIX-wiecznej szkoły, oryginalny drewniany wiatrak, szlachecki dworek z Luzina, drewniany kościółek przeniesiony z Bożepola, oraz wystawa państwa Gulszewskich. Dziękuję za uwagę.

P.N.

 

Skansen, gorąco i pełne słońce – w trawie pełzają małe zaskrońce.
Szkoła, świątynia, niewielka szkółka – dziatwa z radości zatacza kółka.
Wiatrak, dworek i mistrz kowadła – niejedna twarz z wysiłku zbladła.
Żagle, stateczek i motorówki – piwo się leje, parują główki.
Kierownik, księgowy, pani sprzątaczka – na tej wycieczce to jedna paczka.
Bo tak już jest u bibliotekarzy – dzionek się kończy, banan na twarzy.
Maurycy

 

Bardzo polecam to „biuro podróży” :), tempo wycieczki umiarkowano-szybkie, pogoda słoneczna jak cały zarząd i członkowie związków ;) zajefajna trasa wycieczki. Ludzie pozytywnie nakręceni.
E.C.

 

Kocham nasze Związki Zawodowe (-;
D.S.

 

Na początek bojowy chrzest członków - jakoś przetrwali
Postój w Lubianie - lawenda, lawenda i lawenda
No i punkt docelowy Wdzydze - skansen - słońce, gwizdek i aniołek
I ochłoda - rejs stateczkiem po jeziorze – było super!
I.G.

 

W czasie rejsu po jeziorze udało się nie wypaść za burtę, ale nie udało się zachować równowagi... Ale co tam parę kropel...
U.Ch.

 

Bibliotekarze potrafią się kreatywnie integrować. Po wycieczce czytelnictwo wzrośnie na bank.
A.S.

 

Dziękuję za "wycieczkową" niespodziankę, było pogodnie i zabawnie.
A.S.

 

Galeria